Asgard FULLY Gepida – inny wymiar MTB niż na analogu. Pierwsze spotkanie z rowerem e-MTB

Jak się zaczęło….
Pamiętam jak pierwszy raz kupiłam sobie rower MTB Sugar +, to było ….25 lat temu.
Wtedy Gary Fischer było już historią kolarstwa górskiego, wolność, pełna amortyzacja na dobrym osprzęcie.
To właśnie na tym rowerze przejechałam tysiące kilometrów. Najpierw był Kampinos, Izery, Beskidy, Alpy, Dolomity.
Trudne i długie podjazdy, choćby wtedy, gdy wjeżdżałam na Drai Zinnen, były też szalone i bardzo szybkie zjazdy choćby w Hallstatt w masywie Dachstein czy okolice Matterhorn.
Przyszedł czas na zmiany, co chciałam to już na analogu zrobiłam.
Teraz przyszedł czas na elektryka.
Przez ostanie lata, będąc w Szczyrku, w Szczawnicy, Izerach, widziałam jak dużo ludzi jeździ na rowerach ze wspomaganiem i ja też się zdecydowałam.

Mój wybór padł na ASGARD FULLY Gepida
Kiedy stanęłam przy tym e-Biku, wszystko było inaczej, mój dawny rower „Fischerek”, malutki, lekki na 26” kołach z 9 rzędową przerzutką, widelec amortyzowany 100 mm, rama drobna, lekka przy ASGARDZIE wygląda jak zabawka.
Rower elektryczny GEPIDA wygląda na wielki, z przodu 29” koło o szerokości 2.6, z tyłu 27,5”x 2.8 przy tym wydawał się jakiś taki długi, masywny.
Szeroka kierownica, regulowana sztyca podsiodłowa, widelec amortyzowany RockShox 160 mm, kaseta 12 rzędowa, to wszystko wydawało się nie dla mnie.
Za wielkie i za ciężkie.
Zastanawiałam się jak na tym się jeździ i czy to jest to czego szukam?
Pierwsze kilometry za mną…
Szeroka kierownica, krótki mostek, pozwalają na szybką reakcję e-roweru na ścieżce.
To, co mnie zaskoczyło pozytywnie, to moc silnika Bosch CX Performance 85 Nm, w terenie przekroczenie 25 km/h jest szybkie i często jeździ się powyżej tej granicy.
Na korzeniach, piaskach silnik podaje taką moc jaką mu zadamy naciskając na pedały.
Jazda Gepidą to inna wymiar e-MTB, mimo że rower wygląda na duży i swoje waży to ASGARD prowadzi łatwo się.
Tam, gdzie zsiadłabym z roweru analogowego (choćby w głębokim piachu, przy ostrych wzniesieniach) rower jedzie pewnie i trzyma się podłoża.
Szybko nabrałam do niego zaufania.
Wystarczy umiejętnie kontrolować moc silnika, skupić się na prowadzeniu roweru a nie myśleć czy przejadę konkretną przeszkodę czy wzniesienie.

W terenie dla mnie najlepiej spisuje się tryb AUTO. Rower wtedy nie wyrywa, silnik jest bardzo żwawy mimo to jego praca jest harmonijna, stabilna a jazda Gapidą daje dużo satysfakcji, zabawy i czystej frajdy.
Podobnie jest gdy wchodziłam lub wychodziłam z zakrętu – wyjazd po prostu cieszy, bo pod nogą zawsze jest moc potrzebna do dynamicznej jazdy.
Jeśli chodzi o przełożenia to z tych 12 udało mi się wykorzystać jak na razie….. połowę, więcej, zwyczajnie, nie potrzebowałam. Czekam na wiosnę by wybrać się w góry 🙂
Skoki w przerzutkach są krótkie, co przy moich starych przerzutkach i nawykach, wymaga czasu i doświadczenia, aby precyzyjnie je wrzucać.
Bardzo pomocny jest tutaj wyświetlacz Purion 200, który podpowiada na którym przełożeniu powinno się jechać i jaki ruch trzeba wykonać.

Rower elektryczny ASGARD FULLY to zdecydowanie inny wymiar jazdy w terenie, więcej jest fanu, przyjemności z jazdy, zabawy w terenie.
Jazda Gepidzie wciąga, aż nie chce się wyjeżdzać z terenu.
Asfalt, prosta droga na ścieżce jest przy tych emocjach po prostu jest nudna i nie da się wykorzystać walorów tego sprzętu.
Jadąc Gepidą uświadomiłam sobie jak wielki skok technologiczny nastąpił w rowerach MTB, to, co było niemożliwe do pokonania w górach na analogu, teraz staje się dużo łatwiejsze i zdecydowanie możliwe do pokonania.
Jeśli lubicie jazdę w terenie, w górach, kręte ścieżki, kamienie, szuter, piach, a macie wątpliwości, to zdecydowanie spróbujcie takiej jazdy! Zdecydowanie polecam!
Jeśli nie jesteście przekonani do elektryka spróbujcie, tylko nie w sklepie, nie 100 czy 200 metrów, ale koniecznie jedźcie w teren 100 lub 200 km i wtedy zobaczycie, że jest to zupełnie inny wymiar jazdy i zabawy.
Dzięki takiemu rowerowi nadal będziecie mogli rozwijać swoje umiejętności, stawiać nowe wyzwania i czerpać wielką satysfakcję z fanu, jakim jest jazda elektrycznym rowerem MTB.

