e-miejskie

Czy to jest rower elektryczny na trzech kółkach a może pojazd elektryczny?

Kupisz tylko przez internet

Wiele osób pyta o rowery elektryczne na trzech kółkach i o dziwo, żaden z producentów rowerów w Europie, nie buduje takich e-bików.
Powodem takiego stanu rzeczy jest, mała podaż i to, że jest to raczej pojazd niż rower.
To co jest dostępne pochodzi bezpośrednio z Chin, taki pojazd możemy zamówić tylko przez internet.

Zakup przez internet wiąże się z pewnym ryzykiem:
– po pierwsze, nie możemy takiego trójkołowca przetestować, może się okazać, że po przejechaniu kilku kilometrów więcej na tak zwany „rower” nie wsiądziemy.
– po drugie, oddanie takiego roweru w ciągu 14 dni właściwie jest właściwie nie możliwe.
Wysyłka jest na tyle kosztowna i skomplikowana, że mało kto zdecyduje się na zwrot.
– po trzecie, gdy coś popsuje się trójkołowcu nie możemy liczyć na gwarancję, większość serwisów rowerach odmówi nam naprawy.
Za nim więc kupisz taki „rower ” warto podzwonić po serwisach i dowiedzieć się czy ktoś podejmie się serwisowania lub napraw.

Pierwsze spotkanie z e-trójkołowcem

Moje pierwsze spotkanie z takim „rowerem” zaczęło się od tego, iż osoba, która zakupiła taki rower przez internet poprosiła mnie o złożenie tego pojazdu. Kilka serwisów rowerowych odmówiło złożenia takiego pojazdu.
Powodem odmowy są nie tylko kwestie montażowe ale też posiadanie certyfikatu EU, które mają gwarantować bezpieczeństwo choćby ładowania akumulatora.

Trójkołowiec był spakowany w częściach w prostokątnej bardzo dużej paczce, która ważyła około 70 kg.
Złożenie trójkołowca nie polega na włożeniu koła do przedniego widelca.
Dobre i solidne złożenie „roweru” trawa od 4 do 7 godzin w zależności od waszego doświadczenia i umiejętności mechanicznych.
Nawet regulacja hamulców, przerzutki jeśli jest też nie jest łatwa, choćby w garażu, gdyż trójkołowiec jest szeroki a przy tym bardzo ciężki (około 40 kg) – zwykły stojak serwisowy na rowery nie jest wstanie udźwignąć takiego trójkołowca i nie ma jak go ustabilizować.

Dla osoby, która ma 70 lat i która nigdy tego nie robiła złożenie takiego roweru jest prawie niewykonalne. Dlatego też, jeśli zdecydujecie się na taki „rower”, i założenia nie będziecie go składać sami – zadzwońcie do serwisów i dowiedzieć się czy taki trójkołowiec wam złożą i jaki będzie koszt takiej usługi.
Jeśli któryś z serwisów się zdecyduje, to paczkę wyślijcie bezpośrednio do nich, może się okazać, że całego dużego pudła nie włożycie do swojego bagażnika samochodowego.

Osprzęt 

Pojazd elektryczny, posiada silnik 250 Wh, akumulator 18 Wh, wyświetlacz, za pomocą którego możemy zmieniać tryby wspomagania, włączać światła.
Trójkołowiec, który miałem okazję jeździć nie posiadał przerzutki, co bardzo mocno utrudniało ruszanie i jazdę.
Za pomocą manipulatora mogłem dozować „lekkość” pedałowania ale nie spodziewajcie się precyzyjnego i harmonijnego ruszania.
Pojazd elektryczny przy naciśnięciu na pedały nieprzyjemnie „wyrywa”, mamy wręcz wrażenie jakbyśmy nie byli wstanie kontrolować mocy silnika.
Dlatego odradzam ruszanie za pomocą pedałowania, lepszym rozwiązaniem będzie manetka gazu (niedozwolona e rowerze), którą łatwiej jest dobrać moc silnika.
Trójkołowiec posiada ogromne i ciężkie siodełko, jego wysokość może przeszkadzać choćby osobom o niższym wzroście.
Musimy też wysoko podnieść nogę aby zrobić prze-krok aby wsiąść na „e-rower”, dla osoby o ograniczonej motoryce, będzie to bariera nie do pokonania.
Całość waży od 40 do 57 kg, dlatego jedynym miejscem do przechowywania tego pojazdy jest garaż, komórka z której bezpośrednio wyjeżdżamy na drogę.

Wrażenia z jazdy

Wsiadając na trójkołowca, myślałem, że będę jechał nim jak rowerem, z tą różnicą, że będzie dużo stabilniejszy.
I tak myśli większość osób pytając mnie o taki pojazd.
Trzy koła nie oznaczają, że e-pojazd będzie stabilniejszy, że da mi większe poczucie stabilności.
Nic bardziej mylnego, okazało się, że jadąc po lekko pofalowanym terenie, po pofałdowanym chodniku, nie czujemy się bezpiecznie.

Trójkołowiec wpadając w koleinę przechla się i wydaje się nam, że zaraz się z nami przewróci.

Trójkołowiec to nie „rower” to pojazd elektryczny.
Jazda na nim nie przypomina jazdy jednośladem.

W sytuacji jednośladu wystarczy się pochylić, lekko skręcić kierownicą aby rower wykonał manewr.
Takie manewry, nie są możliwe na trójkołowcu, jest za szeroki, ma baloniaste opon, jest bardzo sztywny, toporny i ciężki – dlatego skręcając kierownicą musimy poczekać aż e-pojazd wykona zadany manewr.

Nie ominiemy też lekko przeszkody, koleiny, dziury w chodniku, ten pojazd jest za toporny.
Podobnie jest z wyprzedzaniem pieszych – taki manewr musimy zaplanować dużo wcześniej, a samo wyprzedzanie jest stresujące.

Promień zawracania e-pojazdu, jest bardzo duży i na drodze rowerowej nie jest możliwy na jeden raz, musimy zejść z pojazdu wycofać i ponownie wsiąść.

Wspomaganie elektryczne

Konkretny egzemplarz, posiada sinik bezczotkowy, czyli taki który występuje w tylnej piaście. Charakterystyką tych silników jest to, że nieważne ile wysiłku włożymy w pedałowanie, to rower będzie rozpędzał się do 20/25 km. 
Testując takie konstrukcje, choćby składaka z Chin tkw. FatBike, miałem poczucie ogromnego nie harmonijnego zrywu, który przy ruszaniu, może nas przestraszyć.
To uczucie strachu też towarzyszyło gdy zaczynałem na nowo pedałować.

Dobranie odpowiedniej mocy możliwe jest tylko przez delikatne i wolne kręcenie pedałami, to wymaga wprawy i lepiej w tej sytuacji dozuje się moc za pomocą matki gazu.
Taka manetka nie jest dopuszczona przez prawo do użytkowania na drogach rowerowych, chodnikach, czy miejscach publicznych.

Drogi polne, szutrowe, las?

Czy można zapuszczać się takim elektrykiem na drogi polne, szutrowe, gdzie są koleiny? – stanowcze nie.
Koła tylne nie mają niezależnego zawieszenia jak quady, pojazdy elektryczne. Wjazd w teren takim pojazdem jest niemożliwy.
Gdy jechałem drogą utwardzoną a koło tylne wpadło w koleinę i cały rower, przechylał się na prawo lub lewo, to bardzo niebezpieczna sytuacja która może doprowadzić do przewrócenia pojazdu.
Na nierównościach, przednie koło nie daje sobie rady z kontrą, jest za małe. Przód jest za lekki do całkowitej masy elektryka i kierującego.

Podsumowanie

Najłatwiej takim pojazdem jeździ się na prostej wyasfaltowanej dodze, gdzie nie ma krawężników i dziur w chodnikach, wręcz warunki są idealne a takich na naszych drogach nie ma.
Musicie też wcześniej zaplanować manewr skręcania.
Zwrotka na drodze rowerowej jest nie możliwa.
Takie zawracanie przypomina raczej jazdę z dużą przyczepą ciężarową , gdzie musimy dokładnie musisz przemyśleć po której będziesz się poruszał.

Czy ten pojazd elektryczny jest dla osób starszych?

Zdecydowanie nie – odczucie braku stabilności, braku kontroli trójkołowcem, mocą silnik, będą potęgowały lęk przed częstym wsiadaniem i poruszaniem się po drogach.
a tym bardziej dla osoby która ma problemy z koordynacją, czy utrzymaniem balansu ciałem.

Trójkołowiec to nie rower na trzech kółkach, to pojazd elektryczny.

Za nim więc kupisz takiego elektrycznego trójkołowca, pożycz, pojeździj i sam się przekonaj czy to jest to czego szukasz, czy twoje wyobrażenia będą pokrywały się rzeczywistością.